Dla OSKaktualizacja 29 sierpnia 20268 min czytania

Fałszywa dokumentacja OSK: sprawa z Wojnicza i co trzymać w aktach

Zdany egzamin w WORD nie uzdrawia fikcyjnego kursu. Starosta opiera się na zaświadczeniu OSK, dlatego szkoła powinna trzymać kartę zajęć zgodną z tym, co się odbyło.

Fałszywa dokumentacja OSK nie kończy się na zdanym egzaminie państwowym. Prawo jazdy stoi na decyzji starosty, a jednym z warunków jest odbycie szkolenia potwierdzonego zaświadczeniem ośrodka. WORD sprawdza umiejętności na egzaminie. Do części praktycznej dopuszcza kandydata, gdy w systemie jest informacja o ukończonym szkoleniu. Jeśli karta zajęć i zaświadczenie poświadczają zajęcia, których nie było, starosta może po latach wznowić sprawę wydania uprawnień.

To nie jest poradnik, jak bronić się przed urzędem. To checklista dla szkoły, która nie fałszuje dokumentacji: co musi się odbyć, co musi zostać w aktach i czego system do grafiku nie zrobi za kierownika.

Co ustalił sąd i prokuratura

W Wojniczu, w powiecie tarnowskim, prawomocnie skazano właściciela ośrodka szkolenia kierowców, Dariusza B. Rzecznik Sądu Okręgowego w Tarnowie, sędzia Małgorzata Stanisławczyk-Karpiel, podała 359 zarzutów dotyczących fałszowania dokumentacji i poświadczania nieprawdy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Oskarżony przyznał się do winy i poddał karze.

Wyrok Sądu Rejonowego w Tarnowie uprawomocnił się 13 listopada 2025 r. Sąd wymierzył rok pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na trzy lata oraz grzywnę. Wysokości grzywny rzecznik nie podał.

Prokurator Mieczysław Sienicki, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie, opisał mechanizm. Prowadzący ośrodek podrabiał podpisy ratownika medycznego na karcie przeprowadzonych zajęć, choć szkoleń z pierwszej pomocy nie było. Sam, jako kierownik, wystawiał potem zaświadczenia, że kursant odbył wymaganą liczbę godzin we wszystkich blokach. Prokuratura mówiła też o poświadczaniu zajęć teoretycznych i egzaminów wewnętrznych, których nie przeprowadzono. Takie akta szły dalej, a na ich podstawie starosta wydawał uprawnienia.

Kursanci w większości nie wiedzieli, że dokumentacja nie zgadzała się z zajęciami. Wielu później zdało egzamin w Małopolskim Ośrodku Ruchu Drogowego i jeździło latami. To nie zmieniło wadliwości zaświadczenia.

Zdany WORD nie uzdrawia fałszywej dokumentacji OSK

Ustawa o kierujących pojazdami (t.j. Dz.U. 2025 poz. 1226) w art. 11 ust. 1 mówi, że prawo jazdy wydaje się osobie, która m.in. odbyła wymagane szkolenie i zdała egzamin państwowy. Oba warunki muszą być spełnione razem.

Szkolenie, zgodnie z art. 23 ust. 2, obejmuje teorię, naukę jazdy, naukę udzielania pierwszej pomocy oraz egzamin wewnętrzny. Pierwszą pomoc, zgodnie z art. 26 ust. 5 pkt 3, prowadzi osoba, o której mowa w art. 8 ust. 2 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym, a nie przypadkowy pracownik biura. Zaświadczenie o ukończeniu szkolenia wydaje ośrodek dopiero wtedy, gdy kursant uczestniczył w wymaganych zajęciach i uzyskał pozytywny wynik egzaminu wewnętrznego (art. 27 ust. 4). Podpisuje je kierownik (art. 27 ust. 5).

Bez tego zaświadczenia, albo bez informacji o ukończeniu szkolenia w systemie, kandydat nie może być egzaminowany z części praktycznej egzaminu państwowego (art. 50 ust. 2 pkt 5). WORD nie „naprawia” więc kursu. Sprawdza, czy ktoś umie jeździć w dniu egzaminu.

Jeśli później prawomocny wyrok karny stwierdzi, że dowód, na którym oparto decyzję o uprawnieniach, był fałszywy, otwiera się wznowienie postępowania administracyjnego. Podstawą jest art. 145 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. 2025 poz. 1691). NSA w 2024 r., w sprawach o sygn. II GSK 2109/23 i II GSK 2120/23, potwierdzał to samo. Upływ czasu ani samo zdanie WORD-u nie uzdrawia fałszywego zaświadczenia. Te wyroki dotyczyły innych ośrodków, ale mechanizm ustawy jest ten sam.

Jak starosta dostaje listę osób

Starostwo Powiatowe w Tarnowie nie ogłosiło, że samo przeszukało wszystkie OSK w powiecie. Działa na podstawie sprzeciwów Prokuratury Rejonowej w Tarnowie wobec konkretnych decyzji o nadaniu uprawnień. Wicestarosta Roman Łucarz mówił w czerwcu 2026 r., że urząd dostosowuje się do wyroku i postanowień prokuratury, bo w dokumentach nastąpiło poświadczenie nieprawdy. Starosta Jacek Hudyma powtarzał, że powiat sam tych spraw nie wszczyna.

Liczby trzeba czytać ostrożnie.

  • W czerwcu 2026 r. starosta i wicestarosta mówili o 45 sprawach, w których urząd wszczął procedurę cofnięcia uprawnień.
  • W późniejszej wypowiedzi dla Gazety Krakowskiej starosta podał 43 osoby wskazane przez prokuraturę. Dodał, że od czerwca nie wpłynęły kolejne decyzje i że tematu nie uważa za zamknięty.
  • Szacunki z mediów to nie to samo, co liczba już wysłanych decyzji. Radio ZET napisało o ok. 350 osobach, które w latach 2018-2024 zdobywały uprawnienia w tym ośrodku. Inne relacje mówią o ok. 200, ok. 300 albo „kilkuset”. Żadna z tych liczb nie jest liczbą już odebranych praw jazdy.

Komunikaty z czerwca 2026 r. wiązały sprawę z kursami z lat 2018-2024. Późniejsze relacje regionalne podają też 2018-2025. Dopóki prokuratura nie prześle kolejnej listy, urząd nie wie, ile nazwisk jeszcze dojdzie.

Osoby, które dostały decyzję, wchodzą na ścieżkę administracyjną, nie mandatową. Od decyzji starosty przysługuje odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Od rozstrzygnięcia SKO przysługuje skarga do wojewódzkiego sądu administracyjnego.

Starosta mówił, że same decyzje nie odebrały od razu możliwości jazdy i że do prawomocnego rozstrzygnięcia kierowcy mogą jeździć. To jego opis tej puli spraw, nie uniwersalna rada.

Każda decyzja ma własne pouczenie. Odwołanie do SKO co do zasady wstrzymuje wykonanie. Skarga do WSA już nie wstrzymuje go z mocy prawa, chyba że sąd albo organ wstrzyma wykonanie. Rygor natychmiastowej wykonalności też zmieniłby skutek.

Poszkodowani zapowiadają roszczenia cywilne wobec właściciela szkoły, także pozew zbiorowy. Wniesienia takiego pozwu publicznie nie potwierdzono. WORD i powiat nie są w tych relacjach wskazywani jako adresaci odszkodowania za fałszerstwo dokumentacji ośrodka.

Na listę trafiają osoby powiązane z dokumentacją tego ośrodka, a nie każdy, kto zdawał w tarnowskim MORD po kursie w innej szkole. Żeby podobna fala ruszyła gdzie indziej, potrzebny jest prawomocny wyrok i konkretne sprzeciwy prokuratury, a nie sam niepokój w mediach.

Checklista: co szkoła powinna mieć w aktach

Dla OSK, który nie fałszuje, sprawa z Wojnicza nie zmienia przepisów. Pokazuje tylko, co starosta widzi, gdy papier padnie w sprawie karnej. WORD nie obroni wtedy kursanta, gdy zaświadczenie było nieprawdziwe.

Kierownik ma prowadzić dokumentację każdego kursu i umożliwić kontrolę starosty. Wynika to z art. 27 ust. 1 oraz z karty obowiązków OSK na biznes.gov.pl. W praktyce, zanim podpiszesz zaświadczenie, warto móc pokazać:

  1. Kartę przeprowadzonych zajęć zgodną z prawdą. W Wojniczu sąd i prokuratura mówiły wprost o tej karcie i o parafkach, których nie powinno tam być. Wpisuj zajęcia, które się odbyły. Kursant i instruktor potwierdzają je tak, jak wymaga wzór dokumentu, a nie „na zapas” pod koniec kursu.
  2. Pierwszą pomoc od osoby z uprawnieniami. Umowa z ratownikiem albo lekarzem nie wystarczy, jeśli zajęć nie było. W Wojniczu umowa istniała, a szkoleń, jak ustaliła prokuratura, nie prowadzono.
  3. Egzamin wewnętrzny, który się odbył. Art. 23 ust. 4 wymaga go po teorii, jazdach i pierwszej pomocy. Poświadczenie egzaminu, którego nie było, trafiło na listę zarzutów w tej sprawie.
  4. Zaświadczenie dopiero po spełnieniu art. 27 ust. 4. Kierownik podpisuje dokument, że kursant uczestniczył w wymaganych zajęciach i zdał egzamin wewnętrzny. To nie jest pieczątka „bo idzie na WORD”.
  5. Harmonogram teorii i informację do starosty o starcie kursu. Art. 27 ust. 1 pkt 1 i 2a wymaga listy uczestników oraz harmonogramu zajęć teoretycznych. To jest to, co urząd może zestawić z kartą, gdy przyjdzie kontrola.

Dokumentację kursu, z wyłączeniem samego wydawania zaświadczeń, ustawa dopuszcza też w formie elektronicznej (art. 27 ust. 7). Nie oznacza to, że dowolny arkusz Excel spełnia wzór karty. E-dokumentacja ma odpowiadać temu wzorowi, a zaświadczenie kierownik nadal wydaje poza tym trybem. Ten sam wniosek pojawia się przy porównaniu zeszytu i systemu OSK.

Co z tego wynika dla codziennej pracy i systemu

System do zarządzania szkołą nie jest tarczą przed prokuraturą. Nikt uczciwy nie powinien tego obiecywać.

W systemie Apkadoprawka biuro trzyma przy karcie kursanta historię jazd, zajęcia teoretyczne, notatki instruktorów i postępy. Kalendarz pokazuje, kogo wpisano na jazdę i jaki ma status, a kursant widzi swoje terminy w aplikacji. Łatwiej wtedy sprawdzić to, co w Wojniczu padło za późno: czy liczba godzin na zaświadczeniu zgadza się z tym, co szkoła faktycznie zrobiła.

Apkadoprawka nie nagrywa egzaminu wewnętrznego i nie zapisuje trasy GPS. Nie wystawia urzędowego zaświadczenia o ukończeniu szkolenia. Nie zastępuje podpisu kierownika na dokumencie, który idzie do starosty.

Jeśli grafik, karta zajęć i zaświadczenie mówią trzy różne historie, problem nie leży w braku aplikacji. Leży w tym, że ktoś podpisuje nieprawdę.

Projekt UD402 nie zmienia dzisiejszego prawa

W wykazie prac rządu jest projekt UD402, czyli nowelizacja ustawy o kierujących pojazdami. Ministerstwo Infrastruktury zaktualizowało kartę 17 sierpnia 2026 r. Planowany termin przyjęcia przez Radę Ministrów to III kwartał 2026 r. To nadal projekt, nie przepis. Oficjalna karta z tego dnia dotyczy przede wszystkim egzaminu i pytań. Obowiązku nagrywania egzaminu wewnętrznego ani karty z GPS dziś nie ma.

Związek Pracodawców „Transport i Logistyka Polska” w uwagach z sierpnia 2026 r. opisuje m.in. cyfrową kartę kursanta z potwierdzeniem zajęć przez kursanta i instruktora. TLP chce też, żeby pozytywnie zdanego egzaminu nie unieważniać, gdy nieprawidłowość leżała wyłącznie po stronie ośrodka, a egzaminowany o niej nie wiedział.

To jest postulat TLP, a nie obowiązujący przepis projektu. UD402 i tak nie wszedł w życie. Ścieżka idzie tak, jak w Wojniczu: wyrok, lista z prokuratury, wznowienie u starosty.

Nie czekaj na ustawę, która ma dopiero trafić pod obrady rządu.

Skąd te informacje

Fakty sprawy karnej i administracyjnej pochodzą z wypowiedzi rzecznika Sądu Okręgowego w Tarnowie, rzecznika Prokuratury Okręgowej w Tarnowie oraz starosty i wicestarosty powiatu tarnowskiego, cytowanych w relacjach z czerwca i sierpnia 2026 r.:

Przepisy:

Tekst nie jest poradą prawną. W konkretnej sprawie liczy się treść decyzji, pouczenie i akt sprawy.

Krótko

Zdany egzamin nie uzdrawia fikcyjnego kursu. Starosta wydaje uprawnienia na podstawie szkolenia potwierdzonego zaświadczeniem OSK, a WORD tylko egzaminuje. W Wojniczu prawomocny wyrok z listopada 2025 r. i lista z prokuratury wystarczyły, żeby urząd wznowił sprawy konkretnych osób.

Szkoła, która nie fałszuje, broni się zajęciami, które się odbyły, i kartą, która to potwierdza. System pomaga zestawić grafik z papierem. Sam przed prokuraturą nie uratuje.

Najczęstsze pytania

Czy zdany egzamin w WORD chroni kursanta, jeśli zaświadczenie OSK jest fałszywe?
Nie. Prawo jazdy wydaje starosta po spełnieniu wszystkich przesłanek z ustawy, w tym po odbyciu szkolenia potwierdzonego zaświadczeniem OSK. WORD dopuszcza do części praktycznej egzaminu. Fałszywe zaświadczenie może po latach otworzyć wznowienie sprawy wydania uprawnień.
Czy starosta sam przegląda dokumentację wszystkich szkół w powiecie?
W sprawie z Wojnicza, po prawomocnym wyroku, starostwo działa na sprzeciwy prokuratury wobec konkretnych decyzji. W czerwcu 2026 r. starosta mówił o 45 sprawach. Później podał 43 osoby wskazane przez prokuraturę. Dodał, że od czerwca nie ma nowych list. Tematu nie uznał za zamknięty.
Czy system do zarządzania OSK zastępuje kartę zajęć i zaświadczenie?
Nie. Kierownik nadal prowadzi dokumentację kursu i sam podpisuje zaświadczenie o ukończeniu szkolenia. System Apkadoprawka trzyma grafik, historię jazd i postępy kursanta. To ułatwia sprawdzenie, czy papier zgadza się z tym, co się odbyło, ale nie zastępuje wymaganych akt i nie chroni przed prokuraturą.
Czy projekt UD402 już chroni kursanta, gdy szkoła sfałszowała dokumentację?
Nie. UD402 to projekt ustawy w wykazie prac rządu, aktualizowany 17 sierpnia 2026 r., z planowanym przyjęciem przez Radę Ministrów w III kwartale 2026 r. TLP postuluje, żeby nie unieważniać zdanego egzaminu, gdy wina leżała wyłącznie po stronie ośrodka. To postulat, nie przepis projektu. Projekt i tak nie obowiązuje.

Rozpocznij transformację swojej szkoły jazdy

Dołącz do nowoczesnych szkół jazdy, które już korzystają z Apkadoprawka. Bezpłatne demo, bez zobowiązań.

7 dni za darmo
Bez karty płatniczej
Pełna funkcjonalność
Wsparcie przy wdrożeniu